Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Maszyna do mielenia ludzi

Szczepan Twardoch: Już bym wolał do Rosjan strzelać

„W pisaniu sam nie mam ambicji, żeby tekst był jak kryształ doskonały. Nie będę siedział dwa lata i cyzelował. Nie interesuje mnie taka literatura”. „W pisaniu sam nie mam ambicji, żeby tekst był jak kryształ doskonały. Nie będę siedział dwa lata i cyzelował. Nie interesuje mnie taka literatura”. Zuza Krajewska/Warsaw Creatives
Ja bym już wolał strzelać do Rosjan, niż wyrzucać na śmietnik rosyjską kulturę. Sobie tym szkodzimy, a nie Putinowi – mówi Szczepan Twardoch.
Szczepan TwardochArkadiusz Lawrywianiec/Forum Szczepan Twardoch

JUSTYNA SOBOLEWSKA: – Wahaliście się, czy monodram „Byk” w Teatrze Studio powinien mieć teraz, w marcu, premierę. Ale „Byk” będzie. To historia Roberta Mamoka, jego rozrachunek ze sobą, ze śląskością i przeszłością.
SZCZEPAN TWARDOCH: – Wahaliśmy się, tak. Ale po pierwszym szoku uznaliśmy, że trzeba żyć dalej, robić swoje. W końcu praca jest najważniejsza. Reżyserujemy to we dwójkę z Robertem Talarczykiem, bo to jest tak intymna, tak nasza historia, że nie chcieliśmy do niej nikogo innego wpuszczać.

Polityka 12.2022 (3355) z dnia 15.03.2022; Kultura; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Maszyna do mielenia ludzi"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >