Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Targowisko przeszłości

Oscary: targowisko przeszłości

Nagrodzona ekipa filmu „CODA”, trzecia od lewej reżyserka Sian Heder. Nagrodzona ekipa filmu „CODA”, trzecia od lewej reżyserka Sian Heder. Robyn Beck/AFP / EAST NEWS
Triumf filmu „CODA” mógł wydawać się zaskoczeniem, ale jednocześnie potwierdził, że Oscary doceniają przede wszystkim kino bezpieczne i sprawdzone.
Kadr z filmu „CODA”.materiały prasowe Kadr z filmu „CODA”.

Will Smith policzkujący Chrisa Rocka – oto scena, która zawsze będzie się kojarzyć z tegorocznym rozdaniem Oscarów. Akt przemocy, wywołany wątpliwej jakości żartem (Rock zakpił z ogolonej głowy Jady Smith, żony Willa, cierpiącej na łysienie plackowate), doczekał się niezliczonych interpretacji. Zdjęcie aktorów stało się memem, przez kolejne dni pojawiały się oświadczenia składane przez bohaterów zajścia, Amerykańską Akademię Filmową, a nawet policję Los Angeles. Niektórzy krytycy chcieliby widzieć w tym geście symboliczny koniec epoki gwiazd, inni – zmierzch Oscarów, odklejonych nie tylko od realiów codziennego życia, lecz także od wartości, jakie niesie za sobą kino.

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Kultura; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Targowisko przeszłości"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >