Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Pod wodą

Jak to się skończy? Na razie lecimy w dół

Zasada działania Armii Czerwonej jest niezmienna co najmniej od czasów Suworowa, a przy tym prosta jak fizjologia kręgowca.

Starszy brat mojego dziadka został schwytany przez Armię Czerwoną pod Warszawą we wrześniu 1944 r. Dziadek nie podzielił losu brata tylko dlatego, że w porę ukrył się w piecu. Rosjanie – z iście rosyjską perwersją, tą samą, która sprawia, że neurochirurg Putina nazywa się Myszkin – zawieźli go prosto na Majdanek. Parę tygodni wcześniej sami ten obóz wyzwolili, ale przecież nie po to, żeby niemiecka infrastruktura koncentracyjna stała pusta i się marnowała. Natychmiast wypełnili lager własną treścią, jakby wskoczyli w zdarte z nieboszczyka buty.

Polityka 16.2022 (3359) z dnia 12.04.2022; Kultura; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Pod wodą"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >