Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Jutro nie umiera nigdy

Kawiarnia Literacka: Mikołaj Łoziński

Mam wrażenie, że wybuch wojny w Ukrainie przyniósł niektórym poczucie ulgi, że świat znowu wrócił na swoje dawne miejsce i tory.

24 lutego Polacy zorientowali się, że historia wcale się nie skończyła, i w pierwszym odruchu postanowili sprawdzić, gdzie na mapie leży ich kraj. Niestety okazało się, że w tym samym miejscu co zawsze. Następnego dnia rzucili się, żeby wyrabiać sobie paszporty. W kolejkach do urzędów paszportowych przeklinali pewnie swoich przodków, którzy postanowili osiedlić się w tej „strefie zgniotu” czy, jak się pewnie mówiło za ich czasów, na „beczce prochu”.

Zaczęli też obserwować, co dzieje się w innych krajach na naszym kontynencie, bo zrozumieli, że Unia Europejska to jednak nie „wyimaginowana wspólnota”, której można bezkarnie pokazywać środkowy palec za to, że każe nam przestrzegać naszego własnego prawa, ale gwarancja naszego bezpieczeństwa.

Polityka 19.2022 (3362) z dnia 03.05.2022; Kultura; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Jutro nie umiera nigdy"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >