Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kultura

Dobra śmierć

Kawiarnia literacka: Krzysztof Siwczyk

Ostatni raz ojciec był u nas podczas świąt Bożego Narodzenia. Przyszedł o lasce, z której natychmiastowo skorzystała wnuczka, bawiąc się w Babę Jagę. Żywioł zabawy zwyciężał żywioł choroby.

Przy wigilijnym stole wiedzieliśmy, że to ostatnie święta. Mamy długie nowotworowe tradycje rodzinne. Były to bardzo udane, w sumie zabawne święta. Potem rozpoczął się półroczny zjazd w dół. Jak powszechnie wiadomo, na raka choruje cała rodzina, walcząc o diagnostykę i leczenie. Główny zainteresowany stoi nieruchomo w oku cyklonu, potem poleguje, z trudem siada, coraz gorzej je, wreszcie układa się w wymuszonej, embrionalnej pozycji i wraca do nicości, z której kiedyś jako noworodek przybył. Ludzie obdarzeni łaską wiary widzą w tym powrocie start w lepsze, bardziej satysfakcjonujące, bo wieczne życie.

Polityka 27.2022 (3370) z dnia 28.06.2022; Kultura; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Dobra śmierć"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >