Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Odszedł Feliks W. Kres, mistrz literatury fantasy

Feliks W. Kres. Zdjęcie z 2001 r. Feliks W. Kres. Zdjęcie z 2001 r. Bartłomiej Sowa / Agencja Wyborcza.pl
Naprawdę nazywał się Witold Chmielecki, choć wszyscy znali go jako Feliksa W. Kresa. Popularny pisarz fantasy zmarł w wieku 56 lat. Właśnie ukończył dzieło swego życia, czyli cykl „Księga Całości”.

Feliks W. Kres debiutował w 1983 r. na łamach miesięcznika „Fantastyka”. Na ogłoszony przez pismo konkurs nadesłał opowiadanie „Mag”, tworząc w ten sposób historię, bo był to pierwszy polski tekst fantasy opublikowany w profesjonalnym piśmie. Z gatunkiem tym pisarz nie rozstał się już do końca życia, zdobywając popularność i uznanie jako jeden z mistrzów tej formy. Wielokrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza A. Zajdla, zdobył ją raz, w 1993 r., za powieść „Król Bezmiarów”. Andrzej Sapkowski swego czasu wymieniał go jako jedynego polskiego autora, który na polu fantasy dotrzymywał mu kroku.

Kres tworzenia

Feliks W. Kres najbardziej znany jest jako autor cyklu „Księga Całości” (którego „Król Bezmiarów” jest drugim tomem). Seria znana również jako „Cykl szererski” miała burzliwą historię, bo po pierwszych publikacjach i wydaniu kilku opasłych tomów autor stwierdził, że praca pisarska go znużyła, i ogłosił koniec kariery. Przez lata więc „Księga...” miała status dzieła niedokończonego. Aż nagle Kres stwierdził, że była to jednak tylko przerwa, i faktycznie niedawno dopisał zwieńczenie cyklu, czyli tomy „Żeglarze i jeźdźcy” (częściowo przedruk, częściowo nowe opowiadania), „Najstarsza z potęg” oraz planowany na początek 2023 r. „Szerń i Szerer”.

Galeria złamanych piór

Poza pisaniem fikcji Kres znany był również dzięki swoim radom udzielanym początkującym pisarzom i pisarkom, zebranym w tomach „Galeria złamanych piór” oraz „Galeria dla dorosłych”.

Kres odszedł przedwcześnie. Niedawno ucieszył czytelników i czytelniczki swoim powrotem do pisania, rozbudzając nadzieję, że ten niekwestionowany mistrz literatury fantastycznej obdarzy nas jeszcze wieloma historiami. Zostaną z nami jego książki, jedne z najlepszych, jakie kiedykolwiek powstały w gatunku fantasy.

Czytaj też: Klub Tfurców. Kuźnia polskiej fantastyki

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Grać można i w teatrze, i w drewnianej chacie w Chile. Mikołajczyk i Jedynecki dla „Polityki”

Lubimy burzyć ścianę między publicznością a wykonawcą – mówią Karolina Mikołajczyk i Iwo Jedynecki, laureaci Paszportu POLITYKI w kategorii Muzyka poważna.

Dorota Szwarcman
03.03.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną