Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Kultura

Czy jest na sali ktoś zainteresowany?

Jerzy Jarniewicz dla „Polityki”: Czy jest na sali ktoś zainteresowany?

Jerzy Jarniewicz Jerzy Jarniewicz Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl
Kultura przestała mieć to znaczenie, które miała przed 1989 r. W zakłamanym świecie była potrzebna jak powietrze. W tej chwili tej funkcji nie spełnia, przestaliśmy jej potrzebować na co dzień – mówi Jerzy Jarniewicz, tłumacz i poeta, laureat tegorocznej Nagrody Literackiej Nike.
„Literatura stała się towarem. Do tego takim, który ma bardzo krótki termin przydatności do spożycia”.Tommy Jantarek/Wikipedia „Literatura stała się towarem. Do tego takim, który ma bardzo krótki termin przydatności do spożycia”.

KINGA STRZELECKA-PILCH: – Można powiedzieć, że uprawia pan niszowe zawody: poeta, tłumacz, nauczyciel akademicki, filolog, przekładoznawca. Zdecydował się pan być na uboczu?
JERZY JARNIEWICZ: – Pozwolę sobie powtórzyć, że czytelników poezji współczesnej jest dziś bodaj tylu, ilu Spartan poległych pod Termopilami. Jak tu nie czuć się outsiderem? Ale jestem nim także i z tego powodu, że nie mieszkam w stolicy… Mówię poważnie. Urodziłem się w Łowiczu, całe życie mieszkam jednak w Łodzi.

Polityka 44.2022 (3387) z dnia 25.10.2022; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Czy jest na sali ktoś zainteresowany?"
Reklama