Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Rama nie ta sama

Brodka dla „Polityki”: Nowa płyta jest jak reset. Poskładałam się

Monika Brodka Monika Brodka Maksym Rudnik
Prowadziłam przez 18 lat bardzo kontrolowane życie, dopięte na ostatni guzik, odpowiedzialne. Ta nowa płyta jest o utracie kontroli – mówi Monika Brodka przy okazji premiery płyty „Sadza”.
Okładka płyty Moniki Brodki „Sadza”.materiały prasowe Okładka płyty Moniki Brodki „Sadza”.

BARTEK CHACIŃSKI: – Czym jest tytułowa „Sadza”?
MONIKA BRODKA: – Efektem spalania. Lekką zawiesiną, która – jak kurz po dziwnej bitwie – opada bardzo wolno i wszystko pokrywa czarną mazią. Jak w budynkach po pożarze. Ten tytuł pojawił się dość szybko i szybko uznałam, że jest właściwy dla czasu, kiedy ta płyta powstawała – zimą, kiedy wszyscy dookoła kopcili. Myślałam o tym mieście, o smogu, o tej zimie, trudnej dla mnie osobiście, ale też dla nikogo nie jest to przyjemny czas w mieście: brakuje światła i ludzie są w jakimś dziwnym letargu.

Polityka 45.2022 (3388) z dnia 31.10.2022; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Rama nie ta sama"
Reklama