Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Klapa Melanii

„Melania” to nie jest dokument. Tak nudnej autoreklamy jeszcze nie grano

Melania, córka robotniczej rodziny z Jugosławii, pozostaje skryta pod warstwą lodu. Melania, córka robotniczej rodziny z Jugosławii, pozostaje skryta pod warstwą lodu. Joey Sussman/Zuma Press / Forum
Film trwa 104 minuty. Jest najnudniejszą i najdroższą autoreklamą w historii kina. Wbrew intencjom pierwszej damy USA „Melania” stała się przedmiotem szyderstw.

Na oficjalnej premierze, która odbyła się w Trump Kennedy Centre w Waszyngtonie (do niedawna renomowanym centrum kultury, z którego teraz uciekają sławy takie jak Philip Glass), Melania Trump powiedziała do 1,6 tys. zgromadzonych urzędników administracji i popleczników prezydenta (recenzentów nie zaproszono): „Niektórzy nazywają ten film dokumentem. Ale on nim nie jest. To twórcze doświadczenie, które zapewnia wgląd, perspektywy i momenty”. Sala wybuchła owacją. Cokolwiek prezydentowa miała na myśli, nie pomyliła się w jednym: to nie jest dokument.

Film „Melania”, sfinansowany przez należący do Jeffa Bezosa koncern Amazon MGM i wyreżyserowany przez Bretta Ratnera, wyklętego z Hollywood przed dekadą na skutek oskarżeń o gwałt i molestowanie (i jednego z bohaterów nowego pakietu akt Epsteina), nie stanowi faktycznego zapisu z życia, pracy ani codzienności pierwszej damy tuż przed ponowną inauguracją jej męża. Jest – od pierwszej sceny, w której jej noga w bucie na wysokiej szpilce wysuwa się z rządowego samochodu i staje na płycie lotniska, aż do sceny ostatniej, w której ta sama noga w innym bucie na równie wysokiej szpilce znika za zamykającymi się drzwiami prezydenckiego SUV-a – niemiłosiernie dłużącym się spotem autopromocyjnym. Zabrakło tu prawdziwych specjalistów od wizerunku i reklamy, pani Trump zaufała swojej intuicji. Obraz wyprodukowany (w każdym detalu kontrolowany i autoryzowany) przez bohaterkę i będący „jej artystyczną wizją” składa się więc z wystudiowanych póz, reżyserowanych dialogów z innymi pierwszymi damami, licznych scen ukazujących, jak przechadza się korytarzami lub schodami, wsiada do windy lub z niej wysiada, kroczy tuż przed kamerą z idealnie rozłożonymi na ramionach włosami.

Czytaj też:

Polityka 6.2026 (3550) z dnia 03.02.2026; Kultura; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Klapa Melanii"
Reklama