Architektura przyjemności
Architektura, która zmienia miasta. Tu naprawdę z przyjemnością spędza się czas
W miniony wtorek podczas gali zorganizowanej w Bohemie 2.8 – odrestaurowanym budynku na terenie dawnego kompleksu fabryki kosmetyków Pollena na warszawskiej Pradze Północ – na scenę wkroczyła piątka finalistów naszego konkursu w asyście prowadzących imprezę: redaktora naczelnego „Polityki” Jerzego Baczyńskiego i piszącego w dziale kultury o sztuce i architekturze Piotra Sarzyńskiego. Następnie poznaliśmy laureatów głównych nagród, w tym zdobywcę Grand Prix, którego przedstawił, jak co roku od półtorej dekady, Jacek Michalak, wiceprezes zarządu ds. rozwoju Grupy Atlas, sponsora naszej Nagrody.
15-osobowe jury złożone z ekspertów i ekspertek od architektury, urbanistyki oraz przedstawicieli redakcji „Polityki” z kilkudziesięciu zgłoszonych ubiegłorocznych realizacji jako najlepsze wybrało:
• Akademię Muzyczną im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy (plus3-architekci),
• Szkołę Podstawową nr 119 przy ul. Konstruktorskiej 10 w Warszawie (WWAA),
• Ośrodek Szkoleniowo-Naukowy Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku (Toprojekt),
• Plac Centralny w Warszawie (A-A Collective)
• i Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego (Projekt Praga).
„Mieliśmy w historii Nagrody Architektonicznej okres, gdy królowały obiekty kultury, lepsze czasy dla budownictwa mieszkaniowego, wyraźną koniunkturę na tereny użyteczności publicznej: przystanie wodne, infrastrukturę turystyczną, a w końcu parki. Ten rok wydaje się należeć do edukacji” – podsumowywał na naszych łamach Piotr Sarzyński.
Podczas samej gali ujawnił się jeszcze jeden trend. Przedstawiciele pracowni architektonicznych i inwestorów, odbierając dyplomy, zgodnie podkreślali wagę dialogu w powstawaniu nagrodzonych realizacji.