Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

I ładnie, i brzydko

Polska ładna i szkaradna. Dlaczego place zabaw są tak brzydkie, a gmachy ZUS tak dziwne

Preferuj w Google
Plac zabaw dla dzieci we Wrocławiu Plac zabaw dla dzieci we Wrocławiu Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl
Dlaczego polskie place zabaw są brzydsze niż wybiegi dla psów, a nasze miasta trzeba „uwsiowić” – mówi Łukasz Harat, socjourbanista, twórca kultury miejskiej i miejski influencer.
Łukasz HaratArchiwum prywatne Łukasz Harat

ALEKSANDRA ŻELAZIŃSKA: – Czy Polska jest brzydka? Na Instagramie jest sporo kanałów, które obśmiewają nasz gust. Pan też trochę to robi.
ŁUKASZ HARAT: – Social media żywią się skrajnościami – najlepiej klika się to, co wywołuje zaskoczenie, oburzenie albo huraoptymizm. Moim celem nie jest samo wyśmiewanie rzeczywistości, ale przede wszystkim prowokowanie do rozmowy. Poprzez materiały, które wywołują reakcję: „wow, co tu się właściwie wydarzyło?”, próbuję pokazać, że w Polsce mamy realne problemy, o których warto mówić otwarcie. Jednocześnie mamy ogromny potencjał, którym naprawdę można się chwalić.

Dla mnie Polska jest i ładna, i brzydka. Potrafi zachwycić, ale też zmęczyć, przytłoczyć i zirytować. Nie chodzi tylko o stronę estetyczną, ale też o nas samych, o to, jak chcemy żyć. Mam wrażenie, że sami do końca tego nie wiemy. Na pewno nie jesteśmy społeczeństwem cierpliwym, przesadnie uporządkowanym i dbającym o wspólne otoczenie. Zdecydowanie wygrywa w nas indywidualizm, który zamienia się często w zwykły egoizm.

Mamy tę samoświadomość?
Z różnych badań wynika, że sami siebie postrzegamy jako ludzi środka: niespecjalnie skrajnych, za to wyważonych i umiarkowanych. Ani nie szkodzimy otoczeniu, ani o nie szczególnie nie dbamy – tak nam się wydaje. A jednak mam wrażenie, że w kwestiach przestrzennych i estetycznych jesteśmy ekstremistami.

Z jednej strony mamy w Polsce ogromną wrażliwość na piękno, są miejsca historyczne, o które potrafimy bardzo zadbać, do tego stopnia, że nie umiemy ich czasami przystosować do współczesności. Nie wolno np. zmienić kostki na rynku, bo to przecież „ta historyczna kostka”, a że nie jest dostępna dla osób, które mają kłopot z mobilnością – trudno.

Polityka 33.2026 (3577) z dnia 11.08.2026; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "I ładnie, i brzydko"
Reklama