Ośmiornica w kierpcach
Ośmiornica Cepelia. Jej macki sięgały szeroko, była gigantem ludowości. Starsi pamiętają
Teoretycznie Cepelia była przemysłowo-handlowym konglomeratem, jednym z wielu tworów centralnie zarządzanej socjalistycznej gospodarki, wraz z nią powołanym do życia (1949 r.) i wraz z nią pożegnanym (1990 r.). W praktyce jednak w działaniach Centrali Przemysłu Ludowego i Artystycznego nie brakowało sprzeczności, paradoksów i osobliwych wyzwań. Zachłanna, zagarniała pod siebie coraz więcej aktywów i trudno oprzeć się wrażeniu, że zaczęła w pewnym momencie przypominać potężną ośmiornicę, która sięgała swymi mackami w najprzeróżniejsze obszary życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego. Przyjrzyjmy się tej osobliwej anatomii owego wykreowanego przez ludową władzę głowonoga.
Twórczość ludowa
Najbardziej reprezentacyjną, sunącą z przodu cepeliowską macką pozostawała „twórczość ludowa”. „Ludowość Cepelii została skonstruowana jako towar – piszą kuratorzy wystawy – który miał przekazywać miejskim odbiorcom (a dodajmy, że i zagranicznym – P.S.) emocje i wartości zakorzenione w romantycznym koncepcie ludu”. Teoretycznie więc cel wyznaczono precyzyjnie. Ale praktyka bardzo go komplikowała. Bo czyż ma to być rzemiosło, rękodzieło czy sztuka? Autentyki, kopie, zapożyczenia, wariacje na temat czy luźny dobór motywów? A może produkt przemysłowy? Owoc tradycji ludowej czy jej skomercjalizowany ekstrakt? Produkt masowy czy krótkoseryjny, a nawet zindywidualizowany? A jeśli masowy, to jak utrzymać dobrą jakość? A jeśli krótkoseryjny, to jak utrzymać niskie ceny?
Kolejne dekady przynosiły więc nieustanne ścieranie się oczekiwań artystów, etnografów, polityków i władz przedsiębiorstwa. Efektem tego stał się tzw. styl cepeliowski – dla miast i dla świata, oficjalny wyznacznik, jak wzór z Sèvres, tzw. chłopskiej kultury materialnej.