Nominacje. Teatr - Paszporty POLITYKI
Kończy się zapotrzebowanie na mocny, dosłowny i bieżący teatr - choć taki wciąż, rzecz jasna, powstaje. Rośnie za to popyt na metaforę, parabolę, operowanie na scenie mikroskopem lub lunetą, umiejętność głębokiego wniknięcia w wystawiany tekst i zbudowania świata nieopartego na serwowanym w mediach.

Nie co roku można ogłaszać przełom, narodziny nowego ruchu, kierunku czy rozbłyśnięcie na firmamencie nowej gwiazdy. 2007 r. w polskim teatrze, przeciwnie niż w polityce, był czasem stagnacji. Spektakularnego debiutu nie było, swoje pozycje umacniali twórcy uznani, dojrzali, o dużym i bogatym dorobku (często już z naszym Paszportem w kieszeni). Widać to także po tegorocznych nominacjach – obok Michała Zadary, reżysera, którego krótki staż w zawodzie kłóci się z długą listą wystawionych (z sukcesem) tytułów, mamy artystów ochrzczonych swego czasu przez krytyka Łukasza Drewniaka mianem „mądrzy czterdziestoletni”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną