Upiory Południa
W powieści 'Zabić drozda' dzieciństwo splata się z dramatem sądowym. W dodatku to książka, która - ze względu na zawarte w niej motywy autobiograficzne autorki - obrosła literacką legendą.

Maycomb jest smutną mieściną na południu Stanów Zjednoczonych. Życie tu toczy się leniwie, wyznaczane rytmem nabożeństw i zbiorów bawełny. Słowem: można by zanudzić się na śmierć, gdyby nie legenda przyprawiająca dzieci (a i niektórych dorosłych) o dreszcz emocji. Oto bowiem w jednym z domostw mieszka Boo Radley. Ostatni raz mężczyznę widziano przed laty, gdy jeszcze jako nastolatek dopuścił się przestępstwa. Koledzy Boo (który w rzeczywistości ma na imię Arthur), którzy razem z nim zostali osądzeni, wyszli na ludzi, tymczasem on sam został zamknięty przez ojca – surowego baptystę – w domu i odgrodzony od świata.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną