Daleko od sztetla
Literatura o tematyce żydowskiej przeżywa na Zachodzie rozkwit. Tworzą ją już pisarze z pokoleń powojennych, którzy nie boją się łamać tabu, drwić z tragedii i eksperymentować.

Dwóch Żydów stoi pod drzewem i wypatruje ptaka, który napaskudził im na głowy. „Patrz pan, a gojom śpiewają” – głosi podpis. Takie obrazki rysował Max, bohater „Wieczorów Kaluki” brytyjskiego pisarza Howarda Jacobsona (ur. w 1942 r.), brawurowej powieści o żydowskiej tożsamości. Otoczenie miało Maxowi za złe – jak tak można wyśmiewać swoich? Nie dość wycierpieli? Max jest dzieckiem Żydów, którzy wykreślili rodzinną przeszłość.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną