Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Film

Trwaj chwilo, jesteś brzydka

Recenzja filmu: "Faust", reż. Aleksandr Sokurow

Czytelnicy dramatu Goethego z trudem rozpoznają w filmie realia opisywane w książce. Czytelnicy dramatu Goethego z trudem rozpoznają w filmie realia opisywane w książce. Aurora Films / materiały prasowe
W tetralogii Sokurowa nie liczy się psychologia ani empatia, tylko budzenie obrzydzenia do głównych postaci.

„Faust” Aleksandra Sokurowa kończy czteroczęściowy cykl rosyjskiego reżysera (porównywanego z Tarkowskim) poświęcony ludziom władzy XX w.: Hitlerowi (Moloch), Leninowi (Cielec), cesarzowi Hirohito (Słońce). Można się tylko domyślać, że stanowi swoiste do nich wprowadzenie, ukazując filozoficzno-symboliczne zaplecze totalitaryzmów. Chodzi o głoszenie śmierci Boga i narodziny idei nadczłowieka. Czytelnicy dramatu Goethego z trudem rozpoznają realia opisywane w książce. Wykreowany przez Sokurowa apokaliptyczny świat przypomina raczej gorączkowy sen, w którym przewijają się wyblakłe zielonożółte obrazy jeziora parującego siarką, targu niewolników, wąskich krętych schodów – jak u ekspresjonistów i w piekle pędzla Boscha. Mefistofeles z wykrzywionymi palcami (grany przez twórcę petersburskiego teatru Dieriewo Antona Adasinskiego) pod sinym płaszczem kryje obleśny, pozbawiony płci odwłok robaka. Pełni funkcję przewodnika oprowadzającego po ziemskim padole marzącego o nieśmiertelności, zaprzedającego mu duszę, starego niemieckiego uczonego alchemika (Antoine Monot Jr.).

W tetralogii Sokurowa nie liczy się psychologia ani empatia, tylko budzenie obrzydzenia do głównych postaci, co ma widzów prowokować do intensywnej refleksji intelektualnej. Film zwyciężył na ubiegłorocznym festiwalu w Wenecji, pokonując m.in. „Rzeź” Polańskiego. Mimo hermetyzmu i odpychającej formy warto się przekonać, czy słusznie.

Faust, reż. Aleksandr Sokurow, prod. Rosja, 130 min

Polityka 08.2012 (2847) z dnia 22.02.2012; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Trwaj chwilo, jesteś brzydka"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Czarodziejskie mury Sokołowska. Ludzie przyjeżdżają tu i zostają. Łatwo wsiąknąć

Tutaj rozgrywała się akcja ostatniej powieści Olgi Tokarczuk „Empuzjon”. Empuzy, żeńskie zjawy, czasem krwiożercze, odegrały w niej istotną rolę. Ale to tylko literacka fantazja. W realu Sokołowsko zamieszkuje coraz więcej dobrych duchów. Ich główne zajęcie – przywracanie ducha uzdrowisku.

Joanna Podgórska
15.11.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną