Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Film

Podzielne tylko przez jeden i siebie

Recenzja filmu: "Samotność liczb pierwszych", reż. Saverio Costanzo

Isabella Rossellini (w środku) jako matka obwiniającego się o śmierć siostry fizyka Isabella Rossellini (w środku) jako matka obwiniającego się o śmierć siostry fizyka Aurora Films / materiały prasowe
Dramat psychologiczny rozgrywający się równolegle w trzech wymiarach czasowych.

Ekranizacja znanej również w Polsce, popularnej powieści napisanej przez 26-letniego Włocha Paolo Giordano „Samotność liczb pierwszych” nie jest tak poruszająca jak literacki oryginał, ale dotyka czegoś ważnego. Rzecz jest o osamotnieniu, dysfunkcjonalności i nieumiejętności okazywania uczuć na skutek traumy wyniesionej z dzieciństwa. Grana przez Albę Rohrwacher 30-letnia malarka i fotografka cudem przeżyła poważny wypadek na stoku narciarskim, od tego czasu kuleje, a jej kalectwo nie budziło raczej litości rówieśniczek. Drugim nieszczęśliwym bohaterem filmu jest nieprzeciętnie uzdolniony fizyk (Luca Marinelli), nieustannie obwiniający się o tragiczną śmierć upośledzonej umysłowo siostry bliźniaczki, którą w wieku ośmiu lat pozostawił bez opieki na ławce w parku.

Rozgrywający się równolegle w trzech wymiarach czasowych dramat psychologiczny Saverio Constanzo powraca do smutnej przeszłości, zahacza o czas licealnej udręki, główny ciężar kładzie jednak na rozwoju wątłej, ale decydującej o życiu emocjonalnym, relacji, jaką ta para zdołała między sobą zawiązać. Od pierwszej chwili, kiedy spotkali się na szkolnym korytarzu, wiadomo, co ich ku sobie przyciąga. Gorzej, że nie przekłada się to na głębsze doznania widzów. W akademickich obrazach brakuje tajemnicy, wieje od nich chłodem. Dystans w ukazywaniu poszczególnych etapów znajomości nie pomaga przejąć się problemami. Obronną ręką wychodzi z tej kombinacji jedynie ofiarna rola Alby Rohrwacher, za którą słusznie została nagrodzona na ostatnim festiwalu w Wenecji.

Samotność liczb pierwszych, reż. Saverio Costanzo, prod. Włochy, Niemcy, Francja, 118 min

Polityka 12.2012 (2851) z dnia 21.03.2012; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Podzielne tylko przez jeden i siebie"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną