Film

Złota drużyna

Recenzja filmu: Niezniszczalni 2, reż. Simon West

Wyczynowcy na emeryturze Wyczynowcy na emeryturze Monolith / materiały prasowe
Jeśli na ekranie zderzają się m.in. Sylvester Stallone, Arnold Schwarzenegger, Chuck Norris, Bruce Willis i Jet Li, spodziewać się można trzęsienia ziemi. I rzeczywiście...

Pierwszy kwadrans „Niezniszczalnych 2” to strzelanka, o jakiej marzy każdy miłośnik „Quake’a”. Wyczynowcy na emeryturze skrzyknięci przez ambitnego reżysera Simona Westa wyraźnie się jednak oszczędzają. Były gubernator Kalifornii nie ma nawet siły rzucić porządnie granatem. Norris, pokazawszy swoje bujne owłosienie na brodzie i policzkach, po 5 minutach znika. Specjalista z Hongkongu od wschodnich sztuk walk równie błyskawicznie rozmywa się gdzieś między dublerami. W tej sytuacji show należy do eks-Rambo z doklejonymi seksownymi wąsikami à la Charles Bronson. Żuje tytoń, robi minę mędrca, cedzi wolno słowa, trzyma dystans, gdy zaś dochodzi do najważniejszej dramaturgicznie kwestii: „złapcie i zabijcie ich wszystkich”, ciarki przechodzą po plecach, bo wiadomo, że sprawa zaczyna być poważna. Słuch niesie, że trwają już przymiarki do części trzeciej i czwartej... Przy tak wysłużonej drużynie nie wiadomo jednak, czy to się hollywoodzkim producentom opłaci.

Niezniszczalni 2, reż. Simon West, prod. USA, 103 min

Polityka 34.2012 (2871) z dnia 22.08.2012; Afisz. Premiery; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Złota drużyna"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

W ciągu roku wymarło nam miasto

W pandemicznych śmierciach Polska pobiła rekordy. W ciągu roku wymarło nam małe miasto wojewódzkie.

Paweł Reszka
06.05.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną