Film

Tańcząca prywatyzacja

Recenzja filmu: „#WszystkoGra”, reż. Agnieszka Glińska

Eliza Rycembel (pośrodku) jako Zosia, studentka ASP z ambicjami zmieniania świata. Eliza Rycembel (pośrodku) jako Zosia, studentka ASP z ambicjami zmieniania świata. Next Film
Trzy pokolenia kobiet, trzy różne punkty widzenia, inne cele życiowe i rodzinna solidarność w biedzie, wszystko wyrażone piosenkami – szlagierami z lat 70. i 80.

Za sprawą dwóch szalonych debiutów: „Córek dancingu” Agnieszki Smoczyńskiej oraz „#WszystkoGra” Agnieszki Glińskiej w naszej kinematografii nieoczekiwanie ożył gatunek musicalu. Odlotową horror-story o krwiożerczych syrenach rozpruwających gardła rozmaitym freakom w czasie stanu wojennego Smoczyńskiej udało się podbić serca amerykańskiej widowni na festiwalu w Sundance, gdzie – w przeciwieństwie do nadwiślańskich patriotów – kult dziwolągów, kampowej zgrywy, baśniowej otoczki znalazł zrozumienie. Reżyserce pomogła wyrafinowana gra z estetyką Sally Mann, Nan Goldin czy Diane Arbus – uwielbianych w kręgach nowojorskiej bohemy fotografek, a także odniesienia do malarstwa Aleksandry Waliszewskiej.

Tego drugiego dna, niestety, brakuje wodewilowi Agnieszki Glińskiej, który owszem zadziwia, ale nie hiphopową dynamiką, tylko niezbornie rozwlekłą, rachityczną fabułką oraz kompletnym brakiem polotu i dystansu. Glińska mierzyła wysoko, lecz m.in. z powodu nieistniejącego finału (z jakichś względów został wycięty) trudno określić, jak ambitny to był projekt. Temat jest gorący: dzika prywatyzacja stolicy. Wobec zaginięcia dokumentu prawa własności babci, matce i córce grozi eksmisja z należącej do nich przedwojennej kamienicy. Trzy pokolenia kobiet, trzy różne punkty widzenia, inne cele życiowe i rodzinna solidarność w biedzie, wszystko wyrażone piosenkami – szlagierami z lat 70. i 80. Miało być dowcipnie, na luzie, nowocześnie, wyszło jak w przedwojennej ramocie. Poza niewyszukaną scenografią ogrywającą w najprostszy sposób architekturę nowej Warszawy, najbardziej kolą w oczy „spontaniczne” układy choreograficzne wyglądające na zabawę w rozciąganie i radosne pląsanie na pustych ulicach, imitujące amatorską odmianę nie tyle tańca nowoczesnego, ile zamówionej przez sponsora reklamówki miasta.

#WszystkoGra, reż. Agnieszka Glińska, prod. Polska, 107 min

Polityka 19.2016 (3058) z dnia 03.05.2016; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Tańcząca prywatyzacja"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną