Film

Dorociński w RPA

Recenzja serialu: „Cape Town”, reż. Peter Ladkani

„Cape Town”, reż. Peter Ladkani „Cape Town”, reż. Peter Ladkani materiały prasowe
W pierwszej międzynarodowej produkcji Player.pl nadmiar wątków upchniętych w 6 odcinkach mści się schematycznością bohaterów i łatwością rozwiązań.

W Kapsztadzie seryjnie giną biali mężczyźni, zabijani z mausera, i dziewczyny z Europy Wschodniej, gwałcone i palone. Policjant Mat Joubert (Trond Espen Seim) ma sporo na głowie, a jest jeszcze niewyjaśniona sprawa zabójstwa jego żony policjantki oraz korporacja z korzeniami w enerdowskiej Stasi i Marcin Dorociński, w Polsce reklama serialu, spędzający na ekranie łącznie kilka minut. W pierwszej międzynarodowej produkcji Player.pl nadmiar wątków upchniętych w 6 odcinkach mści się schematycznością bohaterów i łatwością rozwiązań. Za to wizualnie – perełka.

Cape Town, Player.pl, dostępny od 24 czerwca

Polityka 28.2016 (3067) z dnia 05.07.2016; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Dorociński w RPA"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Tłukliwe dzieła sztuki

W poszukiwaniu dzieł sztuki – szczególnie tych z ceramiki czy szkła – nie trzeba koniecznie wybierać się do galerii czy na targi. Czasami wystarczy zajrzeć do kredensu babci.

Anna Maga
27.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną