Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Film

Trzy w jednym

Recenzja filmu: „Nowy świat”, reż. E. Benkowska, Ł. Ostalski, M. Wawrzecki

Hassan Akkouch i Irena Melcer jako bohaterowie jednej z trzech filmowych nowel – „Azzam” Hassan Akkouch i Irena Melcer jako bohaterowie jednej z trzech filmowych nowel – „Azzam” Akson Studio / materiały prasowe
Trzy nowele w jednym filmie, każda dziełem innego młodego reżysera.

Temat na czasie: imigranci, a w jednym przypadku to właściwie uchodźca, Afgańczyk. Ponadto Białorusinka i Rosjanka. (Gdyby film powstawał w tym roku pewnie dobór nacji byłby inny). Nowym, lepszym światem dla całej trójki jest Polska. Żanna wyemigrowała z córką z Białorusi, gdzie został jej mąż, piosenkarz i opozycjonista, więziony przez tamtejszy reżim. Azzam, który był tłumaczem przy polskim oddziale wojskowym stacjonującym w Afganistanie, teraz pracuje w lokalu swego polskiego wybawcy. Z kolei Oleg, który już wkrótce będzie mieć na imię Wiera, jako transwestyta wybrał Polskę, ponieważ zapewne tutaj czuje się ze swymi problemami pewniej niż w Rosji. Jak się okaże, w nowym świecie wcale nie będzie łatwo zacząć życie od nowa, przekreślić przeszłość, zapomnieć o pozostawionych w kraju bliskich. Troje dość zwyczajnych bohaterów żyjących pośród nas, których zwykle nie dostrzegamy. Każde stanie przed dylematem moralnym, zmuszone do dokonania wyboru, także w sytuacji, kiedy całkowicie dobrego wyboru nie będzie.

Można zarzucić młodym twórcom pewne niedociągnięcia w scenariuszach, ale jednocześnie trzeba pochwalić za to, że chodzą po ziemi i umieją znaleźć temat. To powinno zaprocentować w przyszłości.

Nowy świat, reż. Elżbieta Benkowska, Łukasz Ostalski, Michał Wawrzecki, prod. Polska, 100 min

Polityka 33.2016 (3072) z dnia 09.08.2016; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Trzy w jednym"
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Czy oddawać Ukrainie polskie patrioty? NATO naciska, presja rośnie, Warszawa odmawia

Międzynarodowa presja na Polskę nie maleje – zapewne będzie rosła do szczytu w Waszyngtonie, któremu potrzeba „sukcesu". W którymś momencie Warszawa może być nawet napiętnowana za opór, zwłaszcza jeśli na podarowanie Ukrainie świeżo kupionych patriotów zdecydują się Rumunia lub Szwecja.

Marek Świerczyński, Polityka Insight
14.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną