Recenzja filmu: „Nie płacz, kiedy odjadę”, reż. Sławomir Grunberg

Wybrała życie
Prosty film o niezwykłym polskim losie.
materiały prasowe

Jest autorką polskich słów do słynnej ballady „Gdzie są chłopcy z tamtych lat”, którą śpiewała Sława Przybylska. Pisała dla Jerzego Połomskiego, Krystyny Konarskiej i Czerwonych Gitar, największą popularność zdobyła jednak wykonywana przez Włocha Marino Mariniego piosenka „Nie płacz, kiedy odjadę” z jej tekstem. Pracowała wówczas w TVP w redakcji rozrywki; spod jej ręki wyszło wiele znanych programów. Wszystko jednak mogło potoczyć się inaczej. Wanda Sieradzka urodziła się w 1923 r. w Łodzi, w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Kiedy wybuchła wojna, wraz z rodzicami przeniosła się do Warszawy. Trzy lata spędziła w getcie. Po ucieczce współpracowała z AK. W 1945 r. okazało się, że straciła całą rodzinę. Wszystkich. A jednak wybrała życie – jak wspominają po latach panią Wandę syn i przyjaciele. Mówią o jej optymizmie, skłonności do flirtów, życzliwości oraz umiłowaniu języka polskiego. „Nie płacz, kiedy odjadę” to prosty film o niezwykłym polskim losie.

Nie płacz, kiedy odjadę, reż. Sławomir Grunberg, prod. USA/Australia/Polska, 56 min

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną