Film

Gdzie się podziały czasy heroiczne

Recenzja filmu: „Jarocin. Po co wolność”, reż. Leszek Gnoiński, Marek Gajczak

Barton Film/Narodowe Centrum Kultury / materiały prasowe
Słowa o czasach heroicznych z zapomnianego dziś wiersza Janusza Stycznia dobrze oddają nastrój tego filmu.

Dokument Leszka Gnoińskiego i Marka Gajczaka konfrontuje ze sobą dwie rzeczywistości festiwalu rockowego w Jarocinie: tę z lat 80. i tę aktualną. Kryzysowa ostatnia dekada PRL spotyka się z dzisiejszym kapitalizmem. Widzimy młodych wtedy i anarchistycznie zbuntowanych wykonawców (m.in. Pawła Gumolę, Roberta Brylewskiego) i widzimy ich dzisiaj, o 30 lat starszych, refleksyjnych, czasem przygaszonych i bez wiary w złudzenia. Są fragmenty z ekranem przedzielonym na pół. Na jednej połówce koncerty np. Dezertera czy Kultu z 1983, 1987 r., na drugiej te same piosenki na nowych już obrazach z nowego Jarocina. Zabieg pomaga zrozumieć, jak bardzo zmieniły się emocje towarzyszące tej muzyce i jak się zmienił status rocka, kiedyś rewolucyjnego, teraz wtopionego w kontekst wolnego rynku i komercyjnego przemysłu kulturalnego. Słowa starej piosenki Kultu „wolność, po co wam wolność, macie przecież telewizję” nabierają demonicznie aktualnego sensu. W pamięć zapada wypowiedź Pawła „Kelnera” Rozwadowskiego z legendarnej kapeli Deuter, który kończy wywód o niegdysiejszym pragnieniu wolności krótko: przegraliśmy.

Jarocin. Po co wolność, reż. Leszek Gnoiński, Marek Gajczak, 109 min

Polityka 49.2016 (3088) z dnia 29.11.2016; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Gdzie się podziały czasy heroiczne"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Maseczki pseudoochronne

Czy to bal maskowy, czy raczej taniec śmierci? Rząd każe nam nosić maseczki, ale już nie dba o to, co trafia na rynek. Czy maseczki sprzedawane w aptekach i sklepach naprawdę nas chronią?

Violetta Krasnowska
18.01.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną