Recenzja filmu: „McImperium”, reż. John Lee Hancock

Wilk z Illinois
Film sprawdza się w wymiarze uniwersalnym, choćby jako opowieść o dwóch modelach kapitalizmu.
Michael Keaton w filmie o budowaniu imperium McDonald’sa
Forum Film/materiały prasowe

Michael Keaton w filmie o budowaniu imperium McDonald’sa

W modzie są biografie założycieli korporacji („The Social Network”, „Jobs”) czy rekinów giełdowych napędzających kryzys gospodarczy („Wilk z Wall Street”). Teraz mamy okazję zapoznać się z fascynującą historią budowania imperium fastfoodowych restauracji – symbolem amerykańskiego kapitalizmu. Początek „McImperium” wygląda jak wyciągnięta z telewizyjnego archiwum reklamówka menu baru ze złotymi łukami. Ciekawie robi się dopiero wtedy, gdy swoją szansę otrzymuje Ray Kroc, obwoźny sprzedawca handlujący wielofunkcyjnymi mikserami, mianowany przez braci McDonaldów ich franczyzobiorcą. Od tego momentu film nabiera tempa i psychologicznej finezji. 50-letni, ledwie utrzymujący się na powierzchni biznesmen z Illinois przeobraża się w agresywnego, napędzanego chciwością drapieżnika, gotowego dla pieniędzy zrobić wszystko.

McImperium, reż. John Lee Hancock, prod. USA, 120 min

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj