Film

Pójdź, chłopcze, w las

Recenzja filmu: „Królewicz Olch”, reż. Kuba Czekaj

Stanisław Cywka w głównej roli i Agnieszka Podsiadlik jako jego matka Stanisław Cywka w głównej roli i Agnieszka Podsiadlik jako jego matka M2 Films / materiały prasowe
W mgle, śnie, tajemniczych odgłosach dochodzących z mroku spowita jest pasja reżysera, którego ambicje sięgają bardzo wysoko.

Dzika romantyczna wyobraźnia wspierana filmową erudycją i nadzwyczajna wrażliwość młodego, niewątpliwie bardzo zdolnego reżysera Kuby Czekaja złożyły się na sukces „Królewicza Olch”. Wizjonerskiej, szalonej opowieści o kresie dzieciństwa, który staje się metaforą przejścia, transgresji, poszukiwania innego wymiaru. W przywoływanym w filmie wierszu Goethego „Król Olch” leśna zjawa „w płaszczu, koronie i białym trenie” kusi urokami zaświatów umierającego w ramionach ojca niewinnego chłopca. To konające dziecko zdobywające świadomość, że świat sprzysiągł się przeciwko niemu i że trudno mu będzie pozostać w kokonie iluzji, ma w filmie delikatne rysy Stanisława Cywki, grającego umęczonego, ponadprzeciętnie uzdolnionego nastolatka, laureata olimpiad, ubiegającego się z woli matki o nagrodę Europejskiego Towarzystwa Fizycznego.

Królewicz Olch, reż. Kuba Czekaj, prod. Polska 2016 r., 101 min

Polityka 33.2017 (3123) z dnia 15.08.2017; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Pójdź, chłopcze, w las"

Czytaj także

Kultura

Wielki Janusz Gajos. Mówi, a ludzie go słuchają

Kluczowe postaci w „Klerze” i „Kamerdynerze”, do tego kilka ról w Teatrze Narodowym i kolejne filmy w przygotowaniu. Od Janusza Gajosa zależy dziś w polskiej kulturze więcej niż kiedykolwiek.

Aneta Kyzioł
25.09.2018