Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Matki, rodzicielki, surogatki

Recenzja serialu: „Top of the Lake. Sezon 2”, reż. Jane Campion, Gerard Lee

Elisabeth Moss wraca do roli detektyw Griffin Elisabeth Moss wraca do roli detektyw Griffin Ale Kino+ / materiały prasowe
Siedmioodcinkowa kontynuacja klimatycznego kryminału Jane Campion (Oscar za „Fortepian”), którego pierwsza odsłona, rozgrywana w porywających plenerach Nowej Zelandii, zachwyciła krytyków cztery lata temu.

Tym razem akcja przenosi się do australijskiego Sydney, gdzie główna bohaterka, policjantka Robin Griffin, prowadzi śledztwo oraz po raz kolejny próbuje ułożyć sobie życie mimo traum – jako nastolatka padła ofiarą gwałtu, w efekcie urodziła córkę, którą oddała do adopcji. Sprawa, którą się zajmuje – zabójstwo młodej Azjatki w ciąży – okazuje się powiązana właśnie z życiem jej 17-letniej już córki. Serial nie jest wolny od dramaturgicznych mielizn, ale wady rekompensuje z nawiązką to, w czym Campion jest mistrzynią: wielowymiarowe portrety kobiet i mężczyzn, relacje międzyludzkie, z naciskiem na macierzyństwo. Elisabeth Moss rolą detektyw Griffin, kolejną po świetnie przyjętej tytułowej postaci w „Opowieści podręcznej”, udowadnia, że jest jedną z najlepszych aktorek naszych czasów. W tle błyszczy również mająca ostatnio wspaniałą aktorską passę Nicole Kidman. Kobiecą obsadę dopełniają znana z „Gry o tron” Gwendoline Christie i córka Campion, Alice Englert. David Dencik w roli narcystycznego manipulatora Alexandra „Pussa” Brauna jest zaś tak przekonujący, że bohatera ma się ochotę udusić gołymi rękami.

Top of the Lake. Sezon 2, Ale Kino+, od 6 września, godz. 20.10

Polityka 35.2017 (3125) z dnia 29.08.2017; Afisz. Premiery; s. 63
Oryginalny tytuł tekstu: "Matki, rodzicielki, surogatki"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną