Film

Koszmar, który powraca

Recenzja filmu: „Suburbicon”, reż. George Clooney

Julianne Moore i Matt Damon reżyserowani przez George’a Clooneya. Julianne Moore i Matt Damon reżyserowani przez George’a Clooneya. materiały prasowe
Czarna groteska, do której scenariusz napisali bracia Coen, niewątpliwie kolejny raz przysporzy George’owi Clooneyowi chwały jako zdolnemu reżyserowi.

To nic, że kumulacją absurdu oraz nagromadzeniem nękających Amerykę demonów i obsesji „Suburbicon” przypomina cofniętą do lat 50. XX w. karykaturalną wersję „Fargo” – nawet jeszcze bardziej zabarwioną nihilizmem niż oryginał. Podobnie jak w tamtym filmie liczy się tu klimat oddający paranoiczny sen o szczęśliwej krainie, gdzie spod powierzchni wiecznie uśmiechniętej pastelowo-reklamowej idylli wyłażą groza, rasizm i mordercze instynkty. Clooney z dużym wdziękiem przeskakuje od scen nasyconych specyficznym poczuciem humoru Coenów do wywołującej rzewne wspomnienie stylizacji retro à la Hitchcock. Ale i tak cała uwaga reżysera koncentruje się na popisowych rolach hollywoodzkich gwiazdorów. Nieźle prowadzeni Matt Damon oraz Julianne Moore tworzą zgraną parę, a nawet trójkąt (aktorka gra siostry bliźniaczki), pomagając zachować równowagę i styl. Aż żal, że nie można oglądać ich w komediowym wcieleniu częściej.

Suburbicon, reż. George Clooney, prod. USA 2017, 105 min

Polityka 45.2017 (3135) z dnia 07.11.2017; Afisz. Premiery; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Koszmar, który powraca"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Adoptujemy zwierzęta, bo pełnią w naszych domach rolę wiecznych i wiernych dzieci

Gdy ruszamy na ratunek, aby ulżyć cierpiącemu stworzeniu, przede wszystkim chcemy pomóc samym sobie.

Elżbieta Turlej
26.11.2013
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną