Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

Impreza mydlana

Recenzja filmu: „DJ”, reż. Alek Kort

Maja Hirsch jako młoda i utalentowana gwiazda muzyki klubowej – DJ Mini. Maja Hirsch jako młoda i utalentowana gwiazda muzyki klubowej – DJ Mini. Project London / materiały prasowe
Szkoda, że reżyser nie znalazł oparcia w solidnie skonstruowanym scenariuszu, a może po prostu zabrakło mu doświadczenia w sensownym poprowadzeniu aktorów.

Szołbiz, jaki jest, każdy wie. Dramat muzyczny „DJ” rewelacji nie odkrywa. Raczej żeruje na stereotypowych wyobrażeniach o sławie i robieniu kariery po trupach. Oprócz tego wyważa otwarte drzwi, pokazując, że z oryginalnym brzmieniem, zwłaszcza w kręgach twórców muzyki klubowej i elektronicznej, bywa słabo. Gładka, elegancka forma tego debiutanckiego dziełka, pod pozorem diabolicznej historii o przesadnie ambitnej, lecz niepewnej swego talentu Polce, przebojem rozpychającej się w środowisku brytyjskich didżejów zabawiających się na Ibizie (Maja Hirsch), kusi, mami, coś zapowiada. Gdy jednak trzeba przyhamować teledyskowe tempo, ściszyć dźwięk i zastąpić kolorowe obrazki nienaskórkową psychologiczną rozgrywką, sypią się mądrości rodem z opery mydlanej albo pojawiają się deus ex machina mające podnosić temperaturę nieuzasadnione wybuchy złości. Szkoda, że młody reżyser Alek Kort nie znalazł oparcia w solidnie skonstruowanym scenariuszu, a może po prostu zabrakło mu doświadczenia w sensownym poprowadzeniu aktorów, którzy – jak Daniel Olbrychski niefortunnie obsadzony w roli cierpiącego na demencję dyrygenta – nie bardzo wiedzą, co i dlaczego tu grają.

DJ, reż. Alek Kort, prod. Polska, Wielka Brytania, 96 min

Polityka 3.2018 (3144) z dnia 16.01.2018; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Impreza mydlana"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną