Film

Między nami delfinami

Recenzja filmu: „Duża ryba i begonia”, reż. Xuan Liang, Chun Zhang

„Duża ryba i begonia”, reż. Xuan Liang, Chun Zhang „Duża ryba i begonia”, reż. Xuan Liang, Chun Zhang Mayfly / materiały prasowe
Reżyserzy chętnie ocierają się o kiczowate wręcz natężenie uczuć, co łączą z rozbuchaniem wizualnym.

Kiedy Chun, nastolatka z nadnaturalnymi zdolnościami, zmieniła się w delfina, wpadła w sieć. Zwykły chłopak Kun uratował jej życie, ale, niestety, sam przy tym utonął. Teraz Chun opiekuje się jego duszą i próbuje przywrócić go do życia i do ludzkiej postaci. Bo dusza Kuna też jest magicznym czerwonym delfinem. Historia osadzona jest w chińskim folklorze, więc sięga do tropów obecnych już w tekstach sprzed dwóch tysięcy lat, a animacja nawiązuje do estetyki, a nawet elementów akcji ze „Spirited Away” czy „Ponyo” Hayao Miyazakiego. Tu też po niebie latają białe orientalne smoki, wielkie rozlazłe bóstwa trzymają w nocy czerwone lampiony, a magiczne ryby zmieniają swój kształt, w czym pomagają im potężne siły natury łamiące zasady fizyki. Ale chińscy reżyserzy Xuan Liang i Chun Zhang, w odróżnieniu od zawsze zachowującego rezerwę emocjonalną mistrza Miyazakiego, w „Dużej rybie i begonii” chętnie ocierają się o kiczowate wręcz natężenie uczuć, co łączą z rozbuchaniem wizualnym.

Duża ryba i begonia (Da Yu Hai Tang), reż. Xuan Liang, Chun Zhang, prod. Chiny 2016, 100 min

Polityka 21.2018 (3161) z dnia 22.05.2018; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Między nami delfinami"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rzeź ptaków

Co roku myśliwi zabijają około 200 tys. ptaków. Wyłącznie dla własnej rozrywki. Żadnych innych powodów polowania na ptaki nie ma.

Joanna Podgórska
05.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną