Film

Don chichot

Recenzja filmu: „Człowiek, który zabił Don Kichota”, reż. Terry Gilliam

Jonathan Pryce w roli Don Kichota. Jonathan Pryce w roli Don Kichota. Gutek Film
Przewrotne, inspirujące, jak przystało na twórcę „Sensu życia wg Monty Pythona”.

Po blisko trzech dekadach morderczego wysiłku, doprowadzając do premiery swojego filmu, Terry Gilliam dokonał iście heroicznego wyczynu. To nic, że „Człowiek, który zabił Don Kichota” zapowiadany jako wyjątkowa ekranizacja arcydzieła Cervantesa, pozornie z oryginałem niewiele ma wspólnego. Mankamenty filmu równoważy urok konwencji retro. Niesie go humor. Akcja osadzona w hiszpańskich plenerach wśród statystów, kamer i rekwizytów może nie jest oszałamiająco oryginalna, za to zaskakuje solidną dawką surrealistycznej melancholii oraz autoironią reżysera. Gilliam snuje równolegle kilka żartobliwych historii połączonych przygodami współczesnego błędnego rycerstwa (artystów do wynajęcia pracujących w reklamie), schwytanych w sieć jego własnych marzeń i obsesji – skądinąd bliskich idealizmowi powieściowego nieszczęśnika. Zawarta w tytule sugestia, że Don Kichot został zabity przez jakiegoś śmiertelnika, to oczywiście też dowcip. Dla przypomnienia: w książce, odzyskawszy w pełni jasność umysłu, bohater uświadamia sobie, że nigdy nie był błędnym rycerzem. I z tą świadomością, nie krusząc już o nic kopii, spokojnie umiera. W filmie odgrywający kilka ról naraz Adam Driver sprawia wrażenie, jakby był uwięziony w wyobraźni Cervantesa i chciał się z tego schematu wyrwać. Przewrotne, inspirujące, jak przystało na twórcę „Sensu życia wg Monty Pythona”.

Człowiek, który zabił Don Kichota, (The Man Who Killed Don Quixote), reż. Terry Gilliam, prod. Hiszpania, Portugalia, Wielka Brytania, 132 min

Polityka 32.2018 (3172) z dnia 07.08.2018; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Don chichot"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Październik 2021: najciekawsze książki dla młodszych czytelników

Jak co miesiąc wybieramy książki mądre, ciekawe i estetycznie wydane. Dla najmłodszych czytelników.

Sebastian Frąckiewicz
23.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną