Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Film

Do wyćwiczenia

Recenzja filmu: „Climax”, reż. Gaspar Noé

Daddy (DJ Kiddy Smile) i Selva (Sofia Boutella). Daddy (DJ Kiddy Smile) i Selva (Sofia Boutella). Gutek Film
Noé, który do tej pory umiejętnie szokował, chce w tym filmie jakoś skomentować obecne nastroje społeczne.

Na początku, tylko jednym ujęciem, Gaspar Noé pokazuje popisową, skomplikowaną choreografię w wykonaniu kilkunastu tancerzy, którzy nie są profesjonalnymi aktorami, ludzi wyszukanych w paryskich klubach i na nagraniach z YouTube. Zbliżają i oddalają się od kamery, tańcząc do muzyki Aphex Twina i Daft Punk w niezwykle piękny i płynny sposób. Reprezentują różne rasy, różne orientacje seksualne. Trenują razem w ponurym budynku na odludziu, byłym klubie, którego ściany pomalowane są na ciemne kolory, obwieszone blackmetalowymi plakatami i psychodelicznymi tapetami, a do tego ktoś potajemnie dorzuca do misy z sangrią dużą dawkę LSD. Narkotyki zaczynają działać, więc następny taniec, filmowany znów długim ujęciem z góry, jest już bardziej chaotyczny i dziwny. Obserwowanie, jak profesjonalni tancerze oddają różnicę w kontroli nad ciałem, jest fascynujące. Część pozostaje potem na parkiecie, drgając pod wpływem narkotyku w powtarzanych sekwencjach ruchu, część, półprzytomna, zaczyna krążyć po budynku.

Noé chciałby wytworzyć w „Climax” metaforę rozpadu społeczeństwa i nie jest w tym specjalnie subtelny – nad stanowiskiem didżejki wisi wielka francuska flaga. Coraz brutalniejsze kontakty między naćpanymi tancerzami mają symbolizować rasizm, narkomanię czy brak wsparcia socjalnego. Są to jednak sceny kompletnie nieprzemyślane, przez co pozostają dla widza niewiarygodne. Dlaczego np. matka miałaby zamknąć małe dziecko w pomieszczeniu z rozdzielnią elektryczną? Albo czemu trzeźwy chłopak wyrzucony z budynku na śnieg nie miałby próbować dostać się ponownie do środka? Noé, który do tej pory umiejętnie szokował, chce w tym filmie jakoś skomentować obecne nastroje społeczne. To ciekawy, ale niewyćwiczony ruch z jego strony.

Climax, reż. Gaspar Noé, prod. Francja, 95 min

Polityka 42.2018 (3182) z dnia 16.10.2018; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Do wyćwiczenia"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną