Film

Pojawia się i znika

Recenzja filmu: „Powrót Bena”, reż. Peter Hedges

Julia Roberts. Julia Roberts. Best Film / materiały prasowe
Film zalicza dość niespodziewaną i nietrafioną zwrotkę: z dramatu w thriller.

Kiedy Ben (Lucas Hedges) wraca niespodziewanie do domu na święta, jego matka Holly (Julia Roberts) jest szczęśliwa i przerażona jednocześnie. Przytula syna, ale potem chowa przed nim leki i biżuterię. Ben dopiero zaczął odwyk, ale uzależnienie syna (Hedges gra go w sposób bardzo stonowany) nie jest w tym filmie najważniejsze. Scenarzysta i reżyser Peter Hedges – ojciec Lucasa – interesuje się wpływem problemu na rodzinę i niewielką społeczność amerykańskiego przedmieścia. Roberts i Rachel Bay Jones, grająca matkę dziewczyny, która przez Bena przedawkowała, tworzą wzruszające, skoncentrowane na empatii kreacje. Jednak „Powrót Bena” zalicza potem dość niespodziewaną i nietrafioną zwrotkę: z dramatu w thriller. Holly i Ben zaczynają krążyć po mieście autem, przeszukiwać pustostany i ogródki działkowe. Ich osobiste obawy schodzą na dalszy plan, bo dilerzy, z którymi chłopak się jeszcze nie rozliczył, porywają mu z domu ukochanego psa. To już nachalna manipulacja emocjami widza.

Powrót Bena (Ben is Back), reż. Peter Hedges, prod. USA, 103 min

Polityka 2.2019 (3193) z dnia 08.01.2019; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Pojawia się i znika"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną