Film

Zaharować się na śmierć

Recenzja filmu: „Nie ma nas w domu”, reż. Ken Loach

„Nie ma nas w domu”, reż. Ken Loach „Nie ma nas w domu”, reż. Ken Loach M2 Films / materiały prasowe
Nowy film Loacha nie jest aż tak emocjonalnie poruszający jak „Ja, Daniel Blake”, chociaż też idealnie trafia w swój czas.

Nowy film Loacha nie jest aż tak emocjonalnie poruszający jak „Ja, Daniel Blake”, chociaż też idealnie trafia w swój czas. W pewnym sensie wyjaśnia, skąd się brały protesty żółtych kamizelek we Francji, dlaczego Brytyjczycy spontanicznie głosowali za brexitem, do czego prowadzi wyzysk i brak ochrony lokalnych rynków pracy. Nie pierwszy raz doświadczony reżyser o gorącym sercu, które bije po lewej stronie, obnaża słabe strony kapitalizmu i upomina się o prawa wykluczonych. Tym razem jednak zamiast o solidarności mówi o dojściu do ściany. 

Nie ma nas w domu (Sorry We Missed You), reż. Ken Loach, prod. Wielka Brytania, 100 min

Polityka 46.2019 (3236) z dnia 12.11.2019; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Zaharować się na śmierć"

Czytaj także

Rynek

Ciemne strony zakupowego szaleństwa

Choć w te święta oszczędzać jeszcze nie będziemy, moda na zakupowe szaleństwa powoli się kończy. Na drodze rozpasanej konsumpcji stają coraz głośniej wyrażane obawy o przyszłość. Zarówno naszych portfeli, jak i naszej planety.

Cezary Kowanda
03.12.2019