Film

Zapasy w błocie

Recenzja filmu: „Król”, reż. David Michôd

„Król”, reż. David Michôd „Król”, reż. David Michôd Netflix / materiały prasowe
Film może być komentarzem do dzisiejszej sytuacji w Wielkiej Brytanii.

Australijczyk David Michôd („Królestwo zwierząt”) wziął na warsztat kroniki królewskie Szekspira, sztuki „henrykowskie”, portretujące rządy Henryka IV oraz jego syna i następcy na angielskim tronie Henryka V. Wraz ze współscenarzystą, aktorem Joelem Edgertonem, własnymi słowami opowiedzieli o młodym władcy, który bardzo nie chciał iść w ślady porywczego, wywołującego niszczące kraj wojny ojca, a przeszedł do historii jako ten, który najechał Francję i w mitologicznej dla Anglii bitwie pod Azincourt (1415 r.) pokonał potężniejsze siły przeciwnika. „Król” jest chwalony za pokazanie bitwy w sposób daleki od bohaterskiego – to po prostu zapasy w błocie, podczas których lżej uzbrojeni Anglicy topią i wbijają w ziemię zakutych w ciężkie zbroje i mało przez to mobilnych rycerzy Karola V.

Król (The King), reż. David Michôd, Netflix, 140 min

Polityka 46.2019 (3236) z dnia 12.11.2019; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Zapasy w błocie"
Reklama

Czytaj także

Świat

CZECHY: Bezlitośni komornicy

Huragan, który niedawno uderzył w Morawy, nie tylko pozrywał tysiące dachów, lecz także odsłonił patologię czeskiej branży komorniczej, ścigającej za długi nawet dzieci.

Tomasz Maćkowiak
02.08.2021