Film

Społeczna love story

Recenzja filmu: „Atlantyk”, reż. Mati Diop

„Atlantyk”, reż. Mati Diop „Atlantyk”, reż. Mati Diop Netflix / materiały prasowe
Diop rewelacyjnie żongluje konwencjami, miesza i łączy pola interpretacyjne, dając ogromną satysfakcję złaknionemu oryginalności widzowi.

W olśniewającym debiucie reżyserskim 38-letnia francuska aktorka Mati Diop rzeczywistość Dakaru przedstawia w barwach klasowego dramatu społecznego. Oto robotnicy oszukiwani przez skorumpowanego pracodawcę, który zalega z trzymiesięcznymi wypłatami, wsiadają do rozklekotanej łódki i desperacko próbują dotrzeć do hiszpańskiego wybrzeża. Gdy już się wydaje, że będzie to opowieść o nieludzkich warunkach, z jakimi przychodzi się mierzyć nielegalnym afrykańskim imigrantom, „Atlantyk” skręca w stronę romantycznego love story (zakochaną Adę gra Mame Bineta Sane), by ostatecznie osiąść gdzieś w rejonach magiczno-kryminalnej baśni z elementami wudu.

Atlantyk (Atlantique) reż. Mati Diop, prod. Senegal, Francja, Belgia, 104 min, Netflix

Polityka 15.2020 (3256) z dnia 07.04.2020; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Społeczna love story"

Czytaj także

Kultura

Kawiarnia literacka: Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka

Polska to nie jest kraj, w którym wypada mówić, że 500 plus nie należy się wszystkim.

Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka
26.05.2020