Film

Chwytać wodze swego losu

Recenzja filmu: „Pechowi szczęściarze”, reż. Sebastian Borensztein

„Pechowi szczęściarze”, reż. Sebastian Borensztein „Pechowi szczęściarze”, reż. Sebastian Borensztein , vod.pl / materiały prasowe
Kapitalnie zagrana, trzymająca w napięciu kryminalna intryga z zemstą jako głównym motorem działania.

W niewesołych czasach dobra komedia to rzecz na wagę złota, a „Pechowi szczęściarze” wprawią w wyśmienity nastrój wielu. Spodobają się zwłaszcza dojrzałej widowni (przeciętna wieku bohaterów grubo przekracza pięćdziesiątkę) i tym, którzy lubią staroświecki wdzięk wolno snutych opowieści o dziarskich nieudacznikach wykazujących się nadzwyczajną pomysłowością w dochodzeniu do swego. Rzecz jest o solidarności i dobrych chęciach. Dwóch bardzo ważnych wartościach, prawie niemożliwych do realizacji w świecie rządzonym przez chciwość, gangsterów w białych kołnierzykach i w bankrutującym kraju. Wszystkie te nieszczęścia zadomowiły się w Argentynie dwie dekady temu, spychając wioskę Alsina na skraj nędzy i galopującego bezrobocia.

Pechowi szczęściarze (La Odisea de los giles), reż. Sebastian Borensztein, prod. Argentyna, 116 min, VOD.PL

Polityka 20.2020 (3261) z dnia 12.05.2020; Afisz. Premiery; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Chwytać wodze swego losu"

Czytaj także

Ja My Oni

Kryzysowe relacje dzieci z rodzicami

Prof. dr hab. Katarzyna Schier o tym, jak polska historia wpływa na polskie rodziny.

Katarzyna Czarnecka
06.05.2020