Film

Pociągiem przez apokalipsę

Recenzja serialu: „Snowpiercer”, reż. James Hawes

„Snowpiercer”, reż. James Hawes „Snowpiercer”, reż. James Hawes Newspox
Stała na stacji lokomotywa... Stała, zmieniała showrunnerów, reżyserów i dystrybutorów, ale w końcu ruszyła i pędzi przez skuty lodem świat, ciągnąc za sobą wagony.

Stała na stacji lokomotywa... Stała, zmieniała showrunnerów, reżyserów i dystrybutorów, ale w końcu ruszyła i pędzi przez skuty lodem świat, ciągnąc za sobą wagony. W pierwszej klasie bogacze, w drugiej i trzeciej – obsługa bogaczy, dalej: ogród, obora, nocny klub, psychoterapia, basen. A na końcu – jak w utworze Łony – coś wyje. To biedni, którzy siłą dostali się do tej arki na torach – tytułowego Snowpiercera – i siłą oraz ochłapami z pańskich stołów są utrzymywani z dala od wagonów klasy posiadającej. Pociąg (prze)życia pędzi od siedmiu lat, zaczynają się problemy techniczne, wagon z ogona składu planuje rewolucję, wojna o resztki zasobów wisi w powietrzu – nasz kapitalizm jak malowany. 

Snowpiercer, Netflix, od 25 maja co tydzień, 10 odc.

Polityka 23.2020 (3264) z dnia 02.06.2020; Afisz. Premiery; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Pociągiem przez apokalipsę"

Czytaj także

Świat

Gdzie na świecie aborcja jest legalna, a gdzie kobiety muszą ją wykonywać w podziemiu?

Co roku na świecie dokonuje się ponad 40 mln aborcji – głównie w tych krajach, gdzie poziom wiedzy na temat antykoncepcji jest niski.

Redakcja
22.10.2020