Film

Nietykalny włamywacz

Recenzja serialu: „Lupin”, reż. Louis Leterrier

„Lupin”, reż. Louis Leterrier „Lupin”, reż. Louis Leterrier Netflix
Intertekstualne zabawy dla fanów oryginału, realizacja na najwyższym poziomie, piękne ujęcia Paryża.

Wyjaśnijmy to na samym początku: tytuł jest chwytem promocyjnym. Przynajmniej polski, bo w wersji oryginalnej jest dopisek nieco wyjaśniający sprawę: „W cieniu Arsène’a”. Więc chwyt, ale uzasadniony o tyle, że Arsène Lupin, dżentelmen włamywacz z cyklu powieściowego Maurice’a Leblanca (pierwsza książka wyszła w 1905 r.) jest tu wszechobecną inspiracją. Ale trudno nie zauważyć tu też zamysłu prowokacji. Bo głównym bohaterem i mistrzowskim naśladowcą iluzjonistycznych sztuczek hiperfrancuskiego bohatera jest syn imigranta z Senegalu, który okrada białych wyzyskiwaczy i ciemięzców w ramach wymierzania sprawiedliwości. Ale że gra go aktor i komik, gwiazda „Nietykalnych” Omar Sy, nowy „Lupin” ma lekkość i urok, któremu trudno się oprzeć.

Lupin (Lupin. Dans l’ombre d’Arsène), Netflix, 5 odc.

Polityka 4.2021 (3296) z dnia 19.01.2021; Afisz. Premiery; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Nietykalny włamywacz"
Reklama

Czytaj także

Nauka

Zaszczepieni też chorują. Dlaczego trzecia dawka jest niezbędna?

Coraz więcej osób wątpi w szczepionki przeciwko covid, skoro nawet po trzech dawkach przytrafia im się zakażenie. Czy zatem decyzję o szczepieniu przypominającym lepiej odłożyć do czasu, aż pojawią się skuteczniejsze preparaty?

Paweł Walewski
04.12.2021