Film

Koniec Imperium

Recenzja serialu: „Fundacja”, reż. Rupert Sanders

„Fundacja”, reż. Rupert Sanders „Fundacja”, reż. Rupert Sanders Apple TV+
Twórcy serialu w tekście pisanym przez Asimova blisko 80 lat temu, odnaleźli zwierciadło, w którym doskonale odbija się współczesny świat konfliktów klasowych, społecznego buntu, rywalizacji rozumu i wiary.

Klasyczny dziś cykl science fiction Isaaca Asimova to dzieło, którego ekranizację trudno sobie wyobrazić – z fabułą rozpisaną na tysiące lat i setkami postaci, podzieloną na odrębne epizody budujące pełną rozmachu wizję walki o dominację w kosmosie. Na razie nie sposób powiedzieć, jak z tym ogromem materiału poradzili sobie twórcy serialu, ale pierwsze dostępne odcinki są co najmniej obiecujące. A przy okazji dowodzą, że w „Fundacji” tkwi mito- i światotwórczy potencjał na miarę „Gwiezdnych wojen”, tyle że wielką przygodę i toczącą się z nadświetlną prędkością akcję zastępuje hołd złożony nauce idący w parze z polityczną metaforą.

Fundacja (Foundation), Apple TV+, 10 odc.

Polityka 41.2021 (3333) z dnia 05.10.2021; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Koniec Imperium"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021