Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Film

Monstra z Wawelu

Recenzja serialu: „Krakowskie potwory”, reż. Kasia Adamik i Olga Chajdas

„Krakowskie potwory”, reż. Kasia Adamik i Olga Chajdas „Krakowskie potwory”, reż. Kasia Adamik i Olga Chajdas Netflix
Dramaturgia i logika psychologiczna są tu raczej życzeniowe.

To dobrze, że Netflix w polskich produkcjach serialowych próbuje się mierzyć z innymi gatunkami niż kryminał. Gorzej, że najczęściej w sposób dla widza niezbyt satysfakcjonujący. Tak było w przypadku political fiction „1983” i młodzieżowego mystery thrillera „Otwórz oczy”. „Krakowskie potwory” też nie wywołują zachwytu. Tytuł każdemu skojarzy się z kimś lub czymś innym, twórczyniom – wśród scenarzystek są Magdalena Lankosz i Gaja Grzegorzewska, reżyserują Kasia Adamik i Olga Chajdas – chodziło o odniesienia do słowiańskiego folkloru. W Krakowie, w którym jak w piosence Turnaua „ciągle pada deszcz”, pojawiają się bóstwa, mówią w języku starosłowiańskim i sieją zniszczenie.

Krakowskie potwory, reż. Kasia Adamik i Olga Chajdas, Netflix, 8 odc.

Polityka 13.2022 (3356) z dnia 22.03.2022; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Monstra z Wawelu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >