Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Film

Feminizm z Kalifornii

Recenzja serialu: „Minx”, reż. Ellen Rapoport

„Minx”, reż. Ellen Rapoport „Minx”, reż. Ellen Rapoport HBO Max
Jest elokwentnie, sympatycznie i z próbą przegonienia „Euforii” w liczbie nagich penisów na ekranie.

Czy elitarny klub tenisowy może być środowiskiem bardziej mizoginicznym niż wydawnictwo magazynów z nagimi kobietami na okładkach? Czy męska nagość na rozkładówkach wyzwala kobiety czy tylko uprzedmiotawia mężczyzn? Gdzie są granice zmiękczania feministycznych postulatów? „Minx” podejmuje te tematy w konwencji beztroskiej, przyjemnej dla oka komedii, osadzonej w Los Angeles lat 70. Główna bohaterka, Joyce Prigger (Ophelia Lovibond) jest fanką Glorii Steinem i marzy o stworzeniu poważnego, społeczno-polityczno-filozoficznego feministycznego magazynu dla kobiet. Kłopot w tym, że nikt w jej pomysł nie chce zainwestować.

Minx, autorstwa Ellen Rapoport, HBO Max, 10 odc.

Polityka 14.2022 (3357) z dnia 29.03.2022; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Feminizm z Kalifornii"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >