Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Film

Szkoła latania

Recenzja filmu: „Top Gun: Maverick”, reż. Joseph Kosinski

„Top Gun: Maverick”, reż. Joseph Kosinski „Top Gun: Maverick”, reż. Joseph Kosinski UIP
Ten sequel powstawał długo, z wizją bliżej nieokreślonego wroga, tymczasem dziś łatwiej sobie wyobrazić wroga całkiem konkretnego.

Grupa młodych pilotów wchodzi do baru. Scena znajoma, jak z głośnego filmu z lat 80. Tylko tym razem żaden z tych młodych nie będzie głównym bohaterem. „Top Gun: Maverick”, kontynuacja kasowego przeboju sprzed 35 lat, jest pod tym względem niezłą metaforą dzisiejszego świata. Skoncentrowanego na odtwarzaniu przeszłości, no i z głównymi rolami dawno już rozdanymi. W centrum uwagi będzie więc znów Pete „Maverick” Mitchell, czołowy pilot wojskowy z ponadtrzydziestoletnim doświadczeniem, grany przez Toma Cruise’a, aktora, któremu oryginalny „Top Gun” przyniósł sławę. Maverick jako nestor rywalizuje już – w czasach dronów bojowych – głównie z maszynami. Pojawia się jednak nietypowe wyzwanie: wyszkolić grupę zdolnej „młodzieży”, w której znalazł się syn jego zmarłego kompana, Nicka „Goose’a” Bradshawa, do arcytrudnej misji. Zaczyna się niemrawo, ale w drugiej części filmu jazgot odrzutowych silników i realistycznie pokazane ewolucje prawdziwych maszyn w rzadko dziś widywanych w kinie efektownych podniebnych scenach wbijają w fotel. Fani awiacji i publiczność pikników lotniczych będą na ten film chodzić tłumnie i gorąco komentować.

Top Gun: Maverick, reż. Joseph Kosinski, prod. USA, 131 min

Polityka 23.2022 (3366) z dnia 31.05.2022; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Szkoła latania"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >