Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

Powrót powrotu

Recenzja serialu: „Cudowne lata” (2021), Saladin K. Patterson, Disney+

Cudowne lata. (2021), Saladin K. Patterson, Disney+ Cudowne lata. (2021), Saladin K. Patterson, Disney+ materiały prasowe
Twórcy nie uciekają przed problemami: rasizm jest w serialu obecny, jest też walka kobiet o równe prawa, ale wszystko to w znanej, ciepłej konwencji.

Akcja zaczyna się w burzliwym 1968 r. i już w jednym z pierwszych odcinków głównym wydarzeniem jest zabójstwo Martina Luthera Kinga. Jednak – tak jak w oryginale – na wszystkie wydarzenia patrzymy oczami inteligentnego 12-latka, dla którego najważniejsza jest szkoła, koledzy, pierwsza miłość i zawiedzione nadzieje. Twórcy nie uciekają przed problemami: rasizm jest w serialu obecny, jest też walka kobiet o równe prawa, ale wszystko to w znanej, ciepłej konwencji. Jeśli to prawda, że każda grupa potrzebuje własnych mitów założycielskich, pociągniętych solidną warstwą nostalgii opowieści z czasów dojrzewania, to czarne „Cudowne lata” spełniają wszystkie kryteria. Choć oczywiście nie grzeszą oryginalnością, ale czy o nią chodziło także w pierwowzorze?

Cudowne lata. (2021) (The Wonder Years), twórca: Saladin K. Patterson, Disney+, 22 odc.

Polityka 31.2022 (3374) z dnia 26.07.2022; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Powrót powrotu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >