Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

Wirus nudy

Recenzja serialu: „Resident Evil: Remedium”, scen. Andrew Dabb

„Resident Evil: Remedium”, scen. Andrew Dabb „Resident Evil: Remedium”, scen. Andrew Dabb Netflix
„Resident Evil: Remedium” nie sprawdza się ani jako horror, ani kino akcji, ani pokręcona historia rodzinna.

Kolejne, tym razem serialowe, dzieło osadzone w świecie znanym z serii gier wideo „Resident Evil”. Akcja produkcji Netflixa toczy się, co teraz popularne, w dwóch płaszczyznach czasowych, i bohaterkami tej wcześniejszej są – co równie popularne – nastolatki. W 2022 r. genialny naukowiec dr Albert Wesker (marnujący się tu Lance Reddick) i jego dwie 14-letnie córki przybywają do New Raccoon City, zarządzanego przez korporację Umbrella, pracującą nad lekiem przeprogramowującym mózgi. Dziewczyny krok po kroku odkrywają straszną prawdę na temat tego miejsca, tych prac, tożsamości i działań swojego ojca, także tych dotyczących ich bezpośrednio.

Resident Evil: Remedium, scen. Andrew Dabb, 8 odc., Netflix

Polityka 32.2022 (3375) z dnia 02.08.2022; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Wirus nudy"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >