Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Film

Piękność w opałach

Komedia familijna. Oczywiście romantyczna.

Czesi są mistrzami w mocnych erotycznie opowieściach o męsko-damskich problemach. Gdyby nie owa pikantna właśnie aura unosząca się nad „Pięknością w opałach” Jana Hrebejka, można by śmiało zaszufladkować ten film jako sympatyczną komedię familijną. Oczywiście romantyczną.

Piękna Anna Geislerova, gwiazda „Żelarów” Ondreja Trojana i „Szczęścia” Bohdana Slamy, gra rozczarowaną pożyciem małżeńskim dojrzałą kobietę, która nawiązuje romans z dużo starszym i bardzo zamożnym Czechem wracającym z Toskanii do kraju, aby spieniężyć, co mu niegdyś socjalistyczna ojczyzna odebrała (nieruchomości). Jego portfel jest tak zasobny, a hojność i maniery do tego stopnia nienaganne, że wkrótce cała zapyziała rodzina bohaterki (ma się rozumieć bez męża odsiadującego w międzyczasie wyrok) ląduje we Włoszech, kąpiąc się w basenie i popijając bajeczne toskańskie wino.

Problem sprowadza się do tego, że pożądanie do niekochanego męża nie wygasło i stąd rozterki pięknej Czeszki, z kim ma sypiać. Film jest sprawnie opowiedziany, aktorzy nie zawodzą, a jedynym jego mankamentem jest scenariuszowa naiwność. Oczywiście zamierzona.

  

Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną