Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Sto lat za smokami

Recenzja serialu: „Rycerz Siedmiu Królestw”, scen. Ira Parker

„Rycerz Siedmiu Królestw”, scen. Ira Parker „Rycerz Siedmiu Królestw”, scen. Ira Parker Steffan Hill/Grok! Studio / HBO
Całość jest – świetnie zagraną i sfilmowaną – mieszanką komedii i dramatu, z ostrymi ripostami i realistycznie pokazaną przemocą.

HBO rozwija uniwersum „Gry o tron”. Latem wystartuje trzeci sezon „Rodu smoka” (wreszcie z długo zapowiadaną bitwą), a nowy rok rozpocznie nowa seria (już przedłużona na kolejny sezon), której akcja dzieje się sto lat przed „Grą” i sto po „Rodzie”. Literacką podstawą jest tym razem tom „Błędny rycerz” z cyklu „Opowieści z Siedmiu Królestw” („Tales of Dunk and Egg”) George’a R.R. Martina, współtwórcy serialu. Tytułowym rycerzem jest Ser Dunkan Wysoki (Peter Claffey) – za tym poważnie brzmiącym tytułem skrywa się młody Dunk, wędrowny rycerz bez majątku i pochodzenia, za to z czystym sercem, słusznym wzrostem i rycerskim kodeksem, który – w przeciwieństwie do wielu w Westeros – traktuje poważnie.

Rycerz Siedmiu Królestw, twórca serii: Ira Parker, 6 odc., HBO Max, premiera 19 stycznia

Polityka 3.2026 (3547) z dnia 13.01.2026; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Sto lat za smokami"
Reklama