Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Wielka przegrana

Recenzja filmu: „Wielka Warszawska”, reż. Bartłomiej Ignaciuk

„Wielka Warszawska”, reż. Bartłomiej Ignaciuk „Wielka Warszawska”, reż. Bartłomiej Ignaciuk Łukasz Bąk
Mało wciągające widowisko, ląduje w krainie dawno już opowiedzianych bajek.

W tej historyjce retro o mądrym i szlachetnym dżokeju z Sopotu (Tomasz Ziętek), który mimo przestrogi ojca kusi los i decyduje się na ryzykowną przeprawę ze stołeczną mafią ustawiającą wyścigi na torze służewieckim, wszystko toczy się zgodnie z przewidywaniami. Dwudziestolatek pracujący w padoku i marzący o ściganiu od razu zostaje mistrzem. Groźnie wyglądający gangsterzy okazują się podwórkowymi łobuzami. Skorumpowany układ daje się ograć w dziecinnie łatwy sposób. Nawet opierające się na przewidywalnych numerach komedie familijne czasami łamią stereotypy, by zaciekawiać intrygą, chociaż i tak z góry wiadomo, jak to musi się skończyć. 

Wielka Warszawska, reż. Bartłomiej Ignaciuk, prod. Polska, 105 min, w kinach od 23 stycznia

Polityka 4.2026 (3548) z dnia 20.01.2026; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Wielka przegrana"
Reklama