Intymny dramat osnuty wokół nierozwiązywalnych dylematów wygląda, jakby był syntezą dotychczasowego dorobku autora „Wielkiego piękna”.
Intymny dramat osnuty wokół nierozwiązywalnych dylematów wygląda, jakby był syntezą dotychczasowego dorobku autora „Wielkiego piękna”. Ostentacyjne odejście od spektakularnej dekoracyjności w stronę bardziej zrównoważonej estetyki zapewniło „La grazii” większy oddech, skupienie, stworzyło odpowiednią przestrzeń na filozoficzną dyskusję stanowiącą serce widowiska pytającego o Boga, władzę, miłość, wybaczenie i konsekwencje tego, co się robi. Toni Servillo, stworzony do ról politycznych przywódców („Boski”, „Oni”), tym razem wciela się w fikcyjnego prezydenta Włoch rozważającego na kilka miesięcy przed końcem kadencji podpisanie ustawy o prawie do eutanazji.
La grazia, reż. Paolo Sorrentino, prod. Włochy, 131 min, w kinach od 6 lutego
Polityka
6.2026
(3550) z dnia 03.02.2026;
Afisz. Premiery;
s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Lekcja pokory"