Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Być gwiazdą

Recenzja serialu: „Wonder Man”, scen. Destin Daniel Cretton, Andrew Guest

„Wonder Man”, scen. Destin Daniel Cretton, Andrew Guest „Wonder Man”, scen. Destin Daniel Cretton, Andrew Guest Marvel/Disney+
Wiele produkcji spod znaku Marvel Cinematic Universe powstało z miłości do komiksów, tu dołącza miłość do kina nie tyle jako sztuki, ile fascynującej, choć niezmiennie trudnej branży.

Choć „Wonder Man” zapowiadany był jako autoironiczna refleksja na temat zmęczenia superbohaterami, serial nie rozlicza się z gatunkiem niemal całkiem już wydrenowanym z energii przez ekranizacje marvelowskich komiksów. To raczej kumpelska komedia połączona z satyrą na Hollywood, łagodną w porównaniu z takimi produkcjami jak „Studio” czy „Ekipa”, a tradycyjnie rozumianej superbohaterskiej akcji jest tu niewiele. Fundament fabuły to nieoczekiwana przyjaźń dwóch aktorów: Simon Williams (Yahya Abdul-Mateen II) próbuje przebić się w filmowej branży, a Trevor Slattery (Ben Kingsley) chce odzyskać wiarygodność, którą stracił, grając terrorystę o pseudonimie Mandarin (tę historię opowiadał film „Iron Man 3”).

Wonder Man, twórcy serialu: Destin Daniel Cretton, Andrew Guest, 8 odc., Disney+

Polityka 6.2026 (3550) z dnia 03.02.2026; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Być gwiazdą"
Reklama