Scenopisarski dorobek Davida Koeppa dzieli się na dzieła znakomite – jak „Życie Carlita”, „Azyl” czy kilka filmów Stevena Spielberga – oraz takie, o których chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. „Skażenie” (według jego własnej powieści, w Polsce wydanej pod tytułem „Przechowalnia śmierci”) należy niestety do tej drugiej kategorii. Nie można mu odmówić niezłego tempa i kilku całkiem udanych żartów, lecz nie bronią one wtórnej, wielokrotnie już kopiowanej fabuły. Pasożytniczy grzyb wydostaje się z tajnej wojskowej bazy i zmienia ludzi oraz zwierzęta w zombie. Powstrzymać go może tylko grupa dość przypadkowych ludzi, a mianowicie dwoje nocnych stróżów pilnujących magazynów do wynajęcia oraz zgorzkniały weteran, który jako jedyny zdaje sobie sprawę ze skali zagrożenia.
Skażenie, reż. Jonny Campbell, prod. USA, Francja, 99 min, w kinach od 6 lutego